Październik potrafi być kapryśny, ale tego dnia od samego rana wszystko układało się idealnie. To był jeden z tych ślubów, gdzie dobra energia była wyczuwalna od pierwszych chwil. Przygotowania rozpoczęłam u panny młodej – Cecylii. Spokój, uśmiechy, drobne emocje i ten wyjątkowy moment, kiedy dzień ślubu zaczyna nabierać realnych kształtów.
Później przeniosłam się do pana młodego, gdzie również czekały piękne, pełne emocji przygotowania. Było wzruszająco, rodzinnie i bardzo autentycznie – a błogosławieństwo na długo zostanie w pamięci wszystkich obecnych. Następnie wróciliśmy do Cecylii, by wspólnie ruszyć do kościółka. Ceremonia w kościółku była prawdziwie magiczna. Piękna, romantyczna msza, szczera przysięga i emocje, które mieszały się ze sobą bez oporu – wzruszenie, radość, śmiech i łzy szczęścia. To były chwile pełne prawdy i bliskości, dokładnie takie, jakie najbardziej lubię fotografować.
Po ceremonii przenieśliśmy się do wyjątkowej sali Old Joker – miejsca niezwykle klimatycznego, charakterystycznego i absolutnie nie do podrobienia. Dekoracje stworzyły cudowną oprawę tego dnia, a wejście Pary Młodej, pierwszy toast i rozpoczęcie zabawy nadały wieczorowi niesamowite tempo.
Pierwszy taniec był jednym z tych momentów, które zostają w sercu na długo. Udało nam się też na chwilę wyjść na zewnątrz i stworzyć kilka klimatycznych kadrów. A potem… już tylko dobra zabawa do białego rana. Goście dopisywali, parkiet płonął od energii, jedzenie było pyszne dokładnie tak, jak powinno być.
Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z tego wyjątkowego, październikowego dnia pełnego emocji, miłości i pięknych momentów 🤍